Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum kategorii ‘Uncategorized’

Podróż przez Atlantyk upłynęła bez żadnych perturbacji. Obejrzeliśmy kilka filmów a w przerwach drzemaliśmy. Marcie spuchły nogi tak, że bała się czy po wylądowaniu zmieści je do butów. Dodatkowo jedna noga spuchła jej bardziej, bo ostatniego dnia coś (jakiś owad?) ją użarło trzy razy w łydkę. Samolot wylądował w Amsterdamie z lekkim opóźnieniem. Pogoda na [...]

Przeczytaj cały Post »

Nadszedł dzień naszego powrotu. Wczoraj wieczorem rozpoczęliśmy akcję pakowania. Akcja została zakończona sukcesem rano przed śniadaniem. W nocy próbowaliśmy zacheckinować się na powrotny lot z Sao Paulo do Warszawy. Okazało się jednak, że na ponad 24 godziny przed planowanym wylotem wszystkie miejsca przy oknach były już zajęte. Musieliśmy zadowolić się miejscami w środkowej części samolotu… [...]

Przeczytaj cały Post »

Rano po śniadaniu przegraliśmy od poznanych wczoraj Polaków płytę z filmem z wycieczki motorówką po wodospadach.  Od razu się z nimi pożegnaliśmy, jako że około południa mieli autobus do Rio de Janeiro. Do brazylijskiej części wodospadów postanowiliśmy wybrać się komunikacją miejską. Wsiedliśmy do autobusu, który jechał najpierw na lotnisko, a jego ostatni przystanek był pod [...]

Przeczytaj cały Post »

Rano obudziło nas piękne słońce, które zapowiadało pogodny,  gorący dzień. Korzystając ze sprzyjających warunków atmosferycznych, postanowiliśmy wybrać się na całodniową wyprawę na argentyńską stronę wodospadów Iguazu.  Na śniadaniu w Pousadzie Evelina, w której się zatrzymaliśmy, spotkaliśmy po raz pierwszy w czasie tego wyjazdu Polaków, Elę i  Mirka (zwanego przez żonę Kubą) z Tychów. Okazało się, że [...]

Przeczytaj cały Post »

Po pobudce dostaliśmy małe śniadanko żegnając się tym samym z naszym przysmakiem dulce de lece podawanym tu każdego ranka. Buenos powitało nas piękną słoneczną pogodą. Na przedmieściach na lokalnych przystankach autobusowych wiły się długie kolejki argentyńczyków, którzy jechali do pracy do centrum. Wysiedliśmy na terminalu autobusowym Retiro ok. 8.30 i od razu złapaliśmy taksówkę na [...]

Przeczytaj cały Post »

Tego dnia pospaliśmy sobie nieco dłużej. Po zniesieniu plecaków na recepcję okazało się, że jest już po 10.00 i ze śniadania nici. Porzuciliśmy więc nasze „garby” na recepcji, zostawiliśmy znowu pranie (prosząc, żeby było gotowe na 16.00) i ruszyliśmy w miasto. La Rioja tym razem była pełna ludzi. Na ulicach, w sklepach i w kafejkach [...]

Przeczytaj cały Post »

Rano wpakowaliśmy się do mikrobusu i pojechaliśmy na stację benzynową na śniadanie. Dodatkowo zaopatrzyliśmy się tam w suchy prowiant i mokre picie na wyprawę do Parku Talampaya, który nie jest bogaty w ośrodki gastronomiczne. Talampaya w języku quechua oznacza wyschniętą rzekę Tala. Formacje skalne i kaniony, które możemy tu zobaczyć są efektem erozji spowodowanej przez [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.